25 cze 2016

003 Moja przygoda w drogerii cz. 2

Czesc.
Obiecana druga czesc posta czyli szminki od Chanel, kredki do brwii i paleta cieni Urban Decay.


BRAZOWA KREDKA DO BRWI - Chanel
Zaczne od brazowej kredki do brwii CHANEL ktora jestem rozczarowana. Skusila mnie oczywiscie marka i pochlebne opinie vloggerek. Sadzilam ze wiecej nie trzeba by moc smialo wrzucic produkt do koszyka. Znalazlam swoj odcien i bez dluzszego zastanawiania sie zwyczajnie ja kupilam.
Prezentuje sie tak se. Zwykla czarna kredka ze szczoteczka i brazowym rysikiem na koncach, duzym logiem marki na srodku i numerem odcienia.

Przy jej uzyciu okazuje sie, ze jest bardzo przecietna  nie tylko z wygladu. Nie trzyma sie jakos szcegolnie dlugo. Nie maluje jakos wyjadkowo intesywnie, latwo. Powiedzialabym nawet, ze moja wczesniejsza kredka za jakies 6 zl byla identycznej jakosci. Ta rowniez w tradycyjny sposob musi byc strugana (czego nie jestem zwolenniczka. Szczegolnie w tej cenie, produkt moglby byc nieco bardziej wygodny). Szczoteczka raczej szorstka, nieszczegolnie mila - ale ,,czesze''. Nie rozmazuje za to w delikatny sposób nalozonej kredki by nadac naturalniejszego wygladu a bardziej szarpie nasze brwi. No i rysik. Twardy, nie maluje z jakas szczegolna latwoscia. Trzeba mocniej przycisnac. Raczej meczy nasza skore niz jest przyjazna.
Ale zeby klient byl zadowolony do tego zakupu dolaczaja darmowa strugawke do pudeleczka z kredka i oczywiscie wielkim, dumnym (nie wiem z czego) napisem CHANEL. Nie duzo to jednak zmienia :( Wciaz jestem na nie. Zaluje tego zakupu. Moglabym kupic za te pieniadze cos znacznie lepszego.
 Podsumowujac : Ja nie polecam. Kupilam pierwszy i ostatni raz.
Cale szczescie mam zamiennik od Diora. Kredka jest mieciutka, delikatnie rysuje brew, ladnie sie rozmazuje i ma znacznie wygodniejsza szczoteczke, ktorej mozna do tego uzyc. Nie trzeba jej strugac bo jest wykrecana. Cuda techniki, prawda Chanel?

BRAZOWA KREDKA DO BRWII DIOR
Jest cala srebrna, polyskujaca we wzorek ala znak wodny DIOR. Zgrabna, nieco mniejsza, zdecydowanie bardziej praktyczna i duzo latwiejsza w uzyciu. Lekka. Wyglada naprawde na prosukt z lepszej polki. Cenowo sprawa przezentuje sie identycznie jak w przypadku wczesniejszej kredki jednak w praktyce to wlasnie ta jest znacznie lepsza. Do niej wroce i mowiac szczerze nie szukam juz niczego innego. Moje brwi wygladaja naprawde dobrze.
Nie trzeba tu gratisa w postaci temperowki. Dior o nas zadbal w zdecydowanie lepszy sposob.
Ponizej kilka zdjec :) To bardzo dobra kredka. Warta ceny i dumnie prezentujaca swoja marke.

Nawet wizualnie szczoteczka od Diora prezentuje sie delikatniej niz od Chanel. Jej koncowki nie sa tak ostro zakonczone. Rysik wysowa sie poprzez krecenie kredki. Jest twardy wiec nie latwo o jego zlamanie jednak maluje bardzo lekko. Zupelne dwa przeciwienstwa.

URBAN DECAY NAKED 2 - Paleta cieni do powiek

No tak. Najbardziej w internecie wsród bloggerek popularna paleta do cieni. Dostepna w kilku wersjach. Naked 1,2,3 i chyba juz nawet 4, jesli sie nie myle.
Wyglada skromnie. Bezowe pudeleczko z metalu z napisami na calej swojej szerokosci. Podobaja mi sie te w wersji marmurowej. Te nie prezentuje sie jakos szczegolnie szalowo. Postawiono tu na prostote. Ale zdecydowanie wazniejsze jest to co w jego wnetrzu.

To zestaw 12 cieni do powiek w odcieniach bezy. Od jasnych kremow do ciemnych brazow. Jak sama nazwa wskazuje - naked to nagosc. Czyli mozemy spodziewac sie cielistych odcieni. Ustawione od najjasniejszych do najciemniejszych + klasyczna czern na koncu.
Eleganckie i duze lusterko - u mnie jeszcze z nie sciagnieta folia ochronna i wygodny pedzelek z dwoma koncowkami. Jedna strona do nakladania cieni druga do ich cieniowania. Praktyczne, choc musze przyznac ze bawilam sie tym tylko raz - niestety. Oczywiscie ogladajac vloggerki bo sama niestety nie potrafie sie malowac jakos szczegolnie spektakularnie Calkiem to drogie pudeleczko bo cena jakos okolo 200zl ale trzeba przyznac ze Urban Decay zrobilo dobra robote z generalnie cala seria naked.
Cienie silnie napigmentowane a co za tym idzie bardzo wydajne. To paleta na lata (w moim przypadku nawet na dekady). Ladnie i miekko sie rozprowadzaja. Polecam nakladac przed fluidem zeby mozna bylo latwo zmazac jesli cos nie wyjdzie albo zwyczajnie sie rozsypie np na policzku, pod okiem itp. (w moim przypadku to norma). To kolory ktore beda pasowac doslownie kazdemu.
Brunetkom, blondynkom a nawet rudym. Bardzo neutralne. Idealne do Makeup - no Makeup. Generalnie bardzo dobry zakup. Jestem zadowolona i szczerze polecam. Trzymaja sie bardzo dlugo i po nalozeniu wcale sie nie rozmazuja, nie zbieraja w zmarszczach. Caly czas sa dokladnie tak, jak gdy je nalozylas. Super sprawa. Warto na nie zaoszczedzic + sa dostepne w kilku wersjach.

Z tego co o nich czytalam to kazda wersja dopasowana jest do innej karnacji. Jak doskonale kazdy wie niektorzy maja cere bardziej rozowa, inni zólta, brazowa itp. Uwazam, ze to strzal w dziesiatke. Ponizej jeszcze tylko kilka fotek ze zblizeniem na cienie.
Idzmy dalej. Szminki!
ROGUE COCO SHINE - CHANEL
Tym razem ta marka mnie nie zawiodla. W koncu, az chce sie powiedziec, po wczesniejszych zawodach. Obie szminki przezentuja sie idealne i takie tez sa same w sobie. Klasyczne i bardzo ale to bardzo eleganckie pudeleczka wygladaja na drogi i pozadny produkt. Sa ciezkie, szczegolowo wykonane w obu przypadkach.
Ten model (drugi na zdjeciu) otwiera sie w klasyczny sposob. Ma zloty znaczek dwoch odwroconych CC na gorze. Bez zbednych napisow i dekoracji. Idealne wedlug mnie. Zloty oddzielnik szminki od wieczka dodaje elegancji pudelku. W srodku natomiast znajduje sie cudownie kremowa szminka w wybranym kolorze (delikatny roz w moim przypadku). Po nalozeniu na usta czujesz cudowna ulge, glebokie i intesywne nawilzenie i jeszcze piekny ale bardzo delikatny zapach. Ta seriia nie jest jakos silnie napigmentowana. Powiedzialabym raczej ze chodzi o komfort, lekkosc i przy okazji o nadanie koloru ustom.

Szminka ta jest bardzo delikatna, przyjemna i generalnie jestem w niej zwyczajnie zakochana. Nie dosc ze ma piekny kolor to jeszcze smialo moze byc uzywana jako balsam do ust. No cudownosci. Brak slow, moge tylko wychwalac. Piekna, super, mega... i tak dalej i tak dalej.
ROGUE ALLURE CHANEL
Druga natomiast ( czyli pierwsza na zdjeciach) to kolejne ohy i ahy tylko spotegowane jakies razy dwa. Jest jeszcze lepsza niz poprzednia. Bardzo ciezka (jak na szminke. jednak w torebce nie bedzie jakos szczegolnie uciazliwa) zamykana w mniej tradycyjny sposob. By ja otworzyc musisz wcisnac guziczek odwroconego, zlotego CC aby wysunela sie z pudeleczka. Wyglada jeszcze cudowniej niz Rogue Coco Shine! Opis tych szminek to w glownej mierze przymiotniki takie jak cudowne, piekne, eleganckie itp. Wiem, wiem, ale naprawde zasluguja na takie chwalenie.
Ta jest bardzo mocno napigmentowana. Delikatne przejechanie po ustach nadaje intesywny kolor, dokladnie taki jaki widoczny na sztywcie. Nic nie przeklamuje. Jest mniej kremowo-nawilzajaca ale wciaz bardzo przyjemna. Jej zaleta jest trwalosc. Smialo mozna w niej jesc, pic i tanczyc cala noc. Barwi usta intesywnie i na dlugo. Moze bardziej stonowane odcienie tej szminki by takie nie byly ale ze ja mam silny roz to musze przyznac ze zdaje egzamin na sto procent. Jest wydajna - cale szczescie, bo jest jej bardzo malutko.
Oczywiscie jest tez napis chanel na samym produkcie. Fancy :P

No coz. To by bylo na tyle tych moich zmian w kosmetyczce chyba. Postarm sie od teraz byc na bierzaco z kosemtycznymi nowosciami i bestsellerami co bym zawsze mogla wam cos od siebie tutaj napisac. Ponizej pokaze wam jeszcze moje zdjecie w makijazu wykonanym tymi wlasnie produktami + szczegoly czyli odcienie jakie mam itp .
ZOBACZ WIEKSZE

Na zdjeciu
Podklad : Estee Lauder Double Wear - Desert Beige
Korektor : YSL Touche Eclat - 02 Ivoire
Brwi : Dior Diorshow brown styler - 002 Universal Dark Brown
Kredka do oczu : Czarna od Estee Lauder - Double Wear
Rzesy : Estee Lauder mini tester ktory dostalam, czarny.
Szminka : Coco Shine Chanel 55 - Romance

i jeszcze jeden taki maly kolaz, jak bawie sie z psem. Wydaje mi sie ze wiecej na nim widac bo swiatlo naturalne, z okna,



SZCZEGOLY POSTU
Kredka do Brwii Chanel Eyebrow Pencil 40 - 96 zl
Kredka do Brwii Dior Diorshow Brown Styler 002 - Universal Dark Brown - 96 zl
Cienie do powiek Urban Decay Naked 2 - 189 zl
Szminka Rogue Allure Chanel 138 Fougueuse - 139 zl
Szminka COCO Shine Chanel 55 Romance - 139 zl





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

co tam sobie myślisz?