Dzisiaj bedzie o mojej ulubionej bizuterii. Pandora. Prawda, ze nie musze jakos szczegolnie przedstawiac tej marki?
Najbardziej znana jest z bransoletek ktore sama uzupelniasz wybranymi koralikami z ich oferty. Wszystkie sliczne, slodkie, bardzo dziewczece, dobrej jakosci i kazdy z innym symbolem. Dostepne rozne kolory i wzorki. Od serduszek przez gwiazdki, skrzydelka, palmy, kwiatki - no wszystko. Smialo moge mowic ze jestem zakochana. A nawet uzalezniona. Ale jak sie to zaczelo? Co dla mnie znacza moje koraliki? Jakie dostrzegam w nich wady i zalety? Wszystko to dzisiaj wam opisze + szczegoly ktore musisz wiedziec jesli sama planujesz ja nabyc.
MOJA HISTORIA
Kupilam swoja pierwsza bransoletke sama - ponad rok temu. Jako nagrodzenie samej siebie, ze udalo mi sie zdobyc prace o ktora bardzo dlugo sie staralam i na ktorej rownie mocno mi zalezalo. Wybralam wiec klasyczna, cala srebrna bransoletke z tradycyjnym klipsem.
Do tego dobralam sobie dwa charmsy. Palme i szklany niebieski koralik ktory mial mi przypominac o krystalicznej, blekitnej wodzie. Generalnie chcialam zeby kojarzylo mi sie z tropikami poniewaz planowalam wlasnie swoja pierwsza daleka podroz do Azji. (Czyli egzotyka, palmy, kokosy i taka wlasnie idealna woda.). Zapakowano mi to ladnie w biale pudelko z czarnym wnetrzem i wlozono do pieknej, rownie starannie wykonanej torebki. Wszystko prezentuje sie naprawde slicznie, elegancko i ekskluzywnie.
Do tego dobralam sobie dwa charmsy. Palme i szklany niebieski koralik ktory mial mi przypominac o krystalicznej, blekitnej wodzie. Generalnie chcialam zeby kojarzylo mi sie z tropikami poniewaz planowalam wlasnie swoja pierwsza daleka podroz do Azji. (Czyli egzotyka, palmy, kokosy i taka wlasnie idealna woda.). Zapakowano mi to ladnie w biale pudelko z czarnym wnetrzem i wlozono do pieknej, rownie starannie wykonanej torebki. Wszystko prezentuje sie naprawde slicznie, elegancko i ekskluzywnie.
Przepraszam za jakosc zdjec. Wtedy jeszcze nie wiedzialam ze zaloze bloga i beda mi one tutaj potrzebne ;) Postaralabym sie bardziej :P
I tak oto zaczelam zbierac charmsy. Kazda okazja byla dobra by nabyc jakis koralik. Niestety nie pamietam juz kolejnosci w jakiej sobie je kupywalam. Ponizej fotka z prawie juz pelna Pandora
Pokaze teraz jakie mam charmsy. Nie wszystkie znajduja sie na tym zdjeciu powyzej. Lubie sobie je przekladac. Czasem nie nosze wszystkich na raz - dlatego nie sugerujcie sie powyzszym zdjeciem.
1 - Serce z napisem Daughter
Dostalam oczywiscie od rodzicow, na 21 urodziny. Nie musze chyba mowic jak wiele dla mnie oni znacza i jakie to mile, ze mi go dali. Sa na pierwszym miejsciu - jak widac. Ciesze sie, ze chcieli ,,byc'' na mojej bransoletce wsrod innych waznych dla mnie osob, momentow, wspomnien, pragnien itp. (To oczywiscie tylko symboliczne drobiazgi. Kochalabym ich tak samo mocno gdyby nie dali mi tego wcale. Just sayin)
Ma na srodku malutki cekinek, rowniez w ksztalcie serca, rozowego koloru. Jest bardzo elegancki, bez dodatkowych zdobien.
Kupilam sobie sama aby dodawalo mi wiary w siebie a konkretnie przyslowiowych skrzydel. Chcialam by mi przypominalo ze warto wierzyc w siebie, w swoje marzenia, probowac, i nie poddawac sie tak latwo. Sprawilam sobie je zaraz przed jedna z wazniejszych sesji fotograficznych w moim zyciu. Kiedy bylam pelna obaw, mialam mase watpliwosci i bylam naprawde bliska by po prostu wszystko odwolac i nigdy sie nie odwazyc na ten krok.
Sesja odbyla sie w Dublinie z jedna z lepszych tamtejszych projektantek, piekna modelka z topowej Irlandzkiej agencji i caly projekt mialam zorganizowac ja. Sama. Po Angielsku. Ale udalo sie i dzisiaj nieskromnie przyznam, ze jestem z siebie dumna :P Otworzylo to tez calkiem sporo drzwi, do kolejnych osob, na kolejne takie projekty. Bylo warto. Nie powinnam byla az tak w siebie wtedy watpic. Teraz jestem cwaniak ;)
Te szklane koraliki sa raczej ozdobne. Za duzo one nie przedstawiaja. Sa dostepne w roznych kolorach. Zwyczajnie dodaja tylko uroku bransoletce - ale zeby nie byl tak zupelnie bez znaczenia oczywiscie nadalam mu swoje wlasne. Biel czyli nadzieja. Umiescilam go obok skrzydla ktore jest moim symbolem wiary i walki o marzenia. No bo wiadomo - nadzieje zawsze warto miec niezaleznie czego by to nie dotyczylo. W tym przypadku chodzilo o podrozowanie. Czyli cos co chcialabym robic. A ze nie jest to takie latwe - stad nadzieja, ze moze jednak dopne swego i tam pojade. Oszczednosci (a troche ich trzeba miec. Kosztuja nas cala mase wyrzeczen - kazdego dnia), zalatwianie wizy, wolnego z pracy, ulozenie trasy, czytanie o wybranej destynacji, przygotowanie sie do niej, szczepienia, zakupy odpowiedniego ubioru itp... W ktoryms momencie przestalam juz wierzyc ze to wg mi sie kiedykolwiek uda. Ale, jak pisalam juz tutaj o tym- polecialam na moje pierwsza daleka podroz a teraz szykuje sie na kolejna, jeszcze bardziej ekscytujaca ;)
Sluzy do oddzielania charmsow. Jest zwykle ,,tani'' (w porownaniu do innych) i ma rozne kolory i wzorki. Ma sie za bardzo nie rzucac w oczy tylko ozdabiac i oddzielac od siebie roznie zestawienia. Ja mam takie dwa. Kupilam sobie je sama ale sa one symbolem moich dwoch przyjaciol. Ktorzy zawsze ze mna sa, na ktorych zawsze moge liczyc. I choc nie ,,rzucaja sie w oczy'' takze i w moim zyciu bo mieszkaja daleko i widzimy sie rzadko to i tak w nim sa i zawsze juz beda. Dlatego tez zajmuja honorowe miejsca. Jeden przy wiarze i nadzieji, drugi wsrod koralikow zwiazanych z moimi marzeniami.
5 Serce z pior
Kupilam je jak bylam na miescie, obok sklepu z bizuteria i akurat zadzwonili do mnie rodzice ze kupili psa!!! Wiec ten koralik to moja Balbina - bo tak nazwalismy nasza bokserke. To my :
6 Blekitny charms
Okey, macie mnie. Kompletnie bez znaczenia. Po prostu jest ladny a ja uzalezniona od zakupów ;)
7 Azurowy kwiatek
Bardzo podobna historia do powyzszej. Ladny, nie? I bardzo tani. Chyba najtanszy z calego asortymentu.
8 Klips. Okragly z logiem Pandory
Chcialam odzielic od siebie charmsy zeby tak nie lataly po calej bransoletce. Nie ma znaczenia sentymentalnego. Jest tylko praktyczny.
(dla nie wtajemniczonych wyjasnie pozniej funkcje niektorych koralikow i ich rodzaje.)
9 Kolejny szklany koralik. Niebieski tym razem.
Only sky is a limit - podoba mi sie te powiedzenie. I w sumie to mi na mysl przychodzi gdy widze ten charms. Ale kupilam go raczej do ozdoby. Znowu :D
10 Aparat
To jasna sprawa w moim przypadku. Uwaga - rozpisze sie.
To moje hobby. A kazdy kto ma jakakolwiek pasje wie, ze daje ona szczescie i smutek, nadaje sens, kreuje ambicje i stwarza obawy. Staje sie twoim wizerunkiem, budujesz na niej siebie nie tylko w oczach innych ale przede wszystkim w swoich wlasnych. Dowiadujesz sie o sobie rzeczy ktorych inaczej bys nie odkryl. Na ile Cie stac, ile dasz rade zniesc, jak daleko dojsc, na ile jestes gotów. (to cos innego niz praca zawodowa, ktora robisz tylko po to by miec pieniadze na czynsz i jedzenie. To robisz dla siebie samego. Nie z musu a z wyboru) Zaczynasz zauwazac, ze jestes z siebie dumny, albo ze sie zawodzisz bo ciezko pracujesz albo z Ciebie leniuszek. Daje ona poczucie przynaleznosci do jakiejs grupy ludzi o podobnych zainteresowaniach, a poznajesz ich mase. Serio. MASE! Ciekawych i troche mniej. Ale niektorzy zostaja. Na dlugie lata. Tworzysz cos. Malego badz duzego - nie wazne. Istotne jest to ze nie czujesz ze tylko,, przemijasz''. Ze masz cos w co zawsze mozesz uciec. Cos co da Ci zapomniec o codziennych problemach, rutynie. To Cie przenosi do Twojego tylko swiata, ktory sam kreujesz, do ktorego wpuszczasz tylko tych ktorych chcesz w nim widziec. Masz cos tylko dla siebie, zawsze. Nie umiem opisac slowami jak wiele w moim zyciu zawdzieczam tym zwyklym fotkom ktore robie tylko dlatego ze je lubie i sa fajna zabawa (a raczej kiedys byly. Teraz to rowniez praca nad soba samym i zarobkowa) Nie jestem profesjonalista i niezaleznie czy myslisz ze jestem w tym dobra czy slaba - to tworzy mnie. Nie umiem zyc bez zdjec. To moja codziennosc. Towarzysza mi juz tyle czasu. Ja i zdjecia to jedno. Ludzie ktorzy maja mnie na codzien widza jak duzo ich robie i jak wiele wnosi to do mojego zycia. (nawet jesli ich nie publikuje)
A dostalam ten koralik od brata i jego dziewczyny. Tak sie zlozylo ze niedlugo pozniej kupilam sobie moj wymarzony sprzet. Cos o czym marzylam od kiedy tylko pojawil sie na rynku (z 5 lat?). Canon 5D mkIII. Wiec tak, ten charms to moj mkIII.
11 Cekinowe serce
Jest piekne. To chyba moj najladniejszy charms. Dostalam od chlopaka :p :p :p (chyba kocha :D) A ze jest on podroznikiem i byl juz chyba wszedzie (moge smialo wymienic tutaj wszystkie kraje swiata) to zdecydowalam sie go umiescic zaraz przy wspomianym wczesniej koraliku symbolizujacym wode, palme, aparacie i globusie. Bo on jest calym moim swiatem, bo kojarzy mi sie ze zwiedzaniem go, bo wiem jak bardzo lubi tropiki i za to ze tak bardzo mnie wspiera w mojej pasji. Fotografii. Jako,ze jestem szczerze zakochana moglabym sobie tutaj o nim pisac znacznie wiecej, ale nie bede was zanudzac.
12 Szklany koralik woda
Mial mobilizowac mnie do przygotowania podrozy, mial mi o niej przypominac kiedy mialam juz dosc chodzenia do pracy (i odkladania pieniedzy by wg bylo mnie na nia stac), mial mi przypominac po co to wszystko robie. Teraz, kiedy juz stamtad wrocilam ma nieco inne znaczenie. Przypomina mi sie cudowna, goraca woda na jednej z malutkich wysp. Byla dokladnie takiego samego koloru. Jedno marzenie zaliczone.
13 Palma
Zawsze zakladam ja obok wczesniej opisanego charmsa. I znowu - podroze. Ale ta przyjemniejsza ich czesc. Nie eksploatacja swiata a raczej lezenie na plazy, picie z kokosa itp ;) Mile wspomnienia. Mam nadzieje ze uda mi sie jeszcze jakies dopisac tej palemce.
14 Globus
Dostalam od mamy przed wycieczka. Jako ze wiedziala jakie to dla mnie wazne i duze przedsiewziecie dala mi taki oto swiat mowiac ze gdyby mogla dala by i ten prawdziwy. Ze zyczy mi bym go calego dokladnie zobaczyla i zawsze bezpiecznie do niej wrocila.
Oprocz tego troche oznacza on dla mnie moj dom. Ktory ciezko jest mi teraz okreslic. Gdzie on jest? Czy tu gdzie jestem czy tam gdzie bylam cale moje dotychczasowe zycie. A moze jeszcze gdzies indziej. Chyba po prostu tam, gdzie moja rodzina.
15 Slon
To troche smutna historia. Kiedy bylam w Tajlandii bardzo chcialam zobaczyc slonie jako ze zdecydowalam sie nie robic sobie fotek z tygrysami. To nie humanitarne zeby byly one oduzane i zmuszane do pozowania dla glupich turystow ktorym bardziej zalezy na super fotce na fb zeby sie pokazac niz na losie zwierzecia ktore jest na wyginieciu. Jest zabierane ze swojego otoczenia, postawione w zupelnie nowej rzeczywistosci. Dzikie nagle w klatce, gdzie rzuca mu sie byla jaka pasze do jedzenia nafaszerowana jakimis dragami. Nie. Nie bede za to placic. Nie chce karmic malych tygryskow urodzonych w niewoli tylko po to by robily pieniadze dla jakis ludzi bez serca.
Nie zdecydowalam sie tez na nagranie super filmiku jak jezdze na sloniu za grosze po dzungli z super droga kamerka gopro i wielkim snobistycznym usmiechem. Te slonie umieraja z wycieczenia, sa cale poobcierane od tych siodel. Nie sa traktowane dobrze, bija je, czesto nie karmia (troche taki slonik umie zjesc). To zastraszone istoty nienawidzace swoich oprawcow, ze smutkiem w oczach. Ale Europejczycy sie swietnie bawia, maja wakacje swojego zycia. Szkoda ze sa tacy pusci i nie potrafia zrozumiec ze podrozowac trzeba przede wszystkim z glowa. Mam cala wiazake brzydkich slow dla wszystkich tych ktorzy takie atrakcje turystyczne wlaczaja do swojego planu. F%$£%K YOU! Idiots.
Wiec, udalam sie do osrodka gdzie wolontariusze ratuja slonie z niewoli. Niestety to byl drogi bilet ale jestem dumna ze tyle na niego dalam. Wiem, ze sie nie zmarnuje. Oprowadzono mnie po calym jego terenie tlumaczac wszystko dokladnie. Gdzie co robia slonie, co jedza, gdzie sie kapia. Tlumaczono mi tez ze niektore z nich sa zabrane z takich miejsc bo zdychaly i nie nadawaly sie juz do wozenia turystow. Teraz boja sie ludzi, nawet tych ktorzy chca im pomoc i ciezko jest ich przygotowac by po tylu latach z takich warunkow wrocily do dzungli. Inne nigdy nie sa gotowe. Kolejne zostaly urodzone w taki sposob i nie nadaja sie na wypuszczenie na wolnosc juz wcale. Nie beda potrafily same przetrwac. Cala masa smutnych historii. Kazdy slonik jakas mial a bylo ich tam ze sto. Male, duze, chore, smutne, ledwo stojace, agresywne albo wystraszone. To bylo smutne ze nie moglam nic zrobic. Nic. Moglam tylko dac pieniadze by dobzi tubylcy dalej robili co robia.
Ten slon to symbol podrozowania z glowa. Zawsze nalezy pomyslec niz sie z czegos skorzysta w takich dalekich miejscach. Do kogo trafia Twoje pieniadze? Czy to na pewno nie zagraza swiatu, innym ludzia, ekologii itp? Pomysl prosze, chocbys jechal nad Polskie morze.
16 Klips-spacer z silikonem
Bardzo slicznie sie mieni, jest turkusowy wiec idalnie zgrywa sie z cala reszta moich koralikow no i ma ogromna zalete. Ma w srodku silikon ktory sprawia ze zostaje w tym miejscu w ktorym go uloze. Ale szczegoly przy wadach i zaletach Pandory, ok?
To juz wszystkie moje koraliki. A jako ze tyle sie ich uzbieralo kupilam sobie kolejna bransoletke. Niebieska. Ponizej pokazuje zdjecie z przykladami innych, ktore Pandora ma w ofercie. Moja to ta ostatnia.
No wiec tak, nie bede juz zanudzac o sobie i przejde do bardziej ogolnego tematu.
Czy warto kupic bransoletke z Pandory?
Tak.
Ponizej zalety :
- Jest naprawde sliczna. Kazdy koralik pieknie sie mieni. Prezentuje sie ,,ekskluzywnie'' (jesli mozna tak powiedziec.) Nawet same pudeleczko czy torebeczka ktora dolaczaja do kazdego zakupu jest bardzo ladna.
- Solidnie wykonana. Ciezko o jakies zepsucia. (Ale zdaza sie. Co wtedy? Kolejna zaleta :)
- Dozywotnia gwarancja na wszystko!
(wszelkie reklamacje sa zawsze rozpatrywane na tak. Popsula mi sie moja palma - wymieniono mi ja na nowa mimo ze przynioslam tylko jej polowe. Nie bylo zbednych pytan. Pani ekspedientka zobaczyla tylko ze to oryginalny produkt. Nie spytano mnie nawet o rachunek. Mozesz w kazdym punkcie Pandory wiemienic kazdy rodzaj bizuteri nie zaleznie od tego gdzie ja nabylas. Pytaja tylko czy chcesz zwrot pieniedzy, wymiany na inny koralik w tej cenie czy na dokladnie ten sam. Dziala to bardzo sprawnie.)
- Mozesz ja spersonalizowac. Sama ja ukladasz, sama projektujesz, ukladasz. Jest bardzo duzy wybor kolorow, ksztaltow i rodzajow. No wlasnie, rodzaje :
- jest ich kilka. Mamy charmsy wiszace, mamy zwykle, wkladane na bransoletke, spacery, klipsy i z silikonem.
- zapiecie bransoletki jest oryginalne i pomyslowe. Latwo sie zapina i odpina ale jednak trzeba uzyc troche sily. Raczej sie jej nie zgubi.
Wkladasz (zdjecie u dolu) jedna koncowke lancuszka w klips, tak jak widoczne to na zdjeciu u gory po lewej stronie. Tylko Ty wkladasz to w dziurke po prawej i zatrzaskujesz.
- to zawsze swietny pomysl na prezent. Tylko pomysl, zamiast szukac ksiazki czy plyty czy bluzki albo perfumu, glowic sie jakie lubi - mozesz dac koralik. Jestem pewna ze kazdy by sie z tego ucieszyl.
- ma znaczenie sentymentalne. Uwierz, to bedzie dla Ciebie wazna bizuteria. Glownie koraliki nabywa sie z jakiegos powodu. Ukonczenia szkoly, urodzin itp. Pozniej milo jest na nia patrzec i widziec jakas tam swoja historie. Ten od tego, ten stamtad... To fajne.
- Jest ponadczasowa. Nie zanosi sie zeby wyszla z mody. Jest na rynku juz kilka lat a jej popularnosc tylko rosnie. Oprocz tego jesli chcesz kolekcjonowac na niej swoje wspomnienia to jest idealna bo jest trwala. To inwestycja na lata raczej :p no i fajnie patrzec jak przybywa koralikow
- Jest latwo dostepna. Wszedzie, w kazdym miescie ja dostaniesz. Nie musisz zamawac z konca swiata, przez internet, czekac miesiac i okazac sie ze na zdj bylo ladniejsze. Gdziekolwiek nie bedziesz, czy na wycieczce w Londynie, Warszawie czy nawet w Honolulu - wszedzie znajdziesz Pandora Store ;) i mozesz kolekcjonowac charmsy ze swoich malych i duzych podrozy.
WAAAADY !!!
O tak. Sa.
- Nie podoba mi sie ze koraliki sa ruchome. Nie zostaja w takim miejscu w jakim je ustawisz. Obracaja sie na te czesc ktora jest ciezsza. Np moj charms z aparatem zawsze wisi na bransoletce tylem do przodu - bo z porzadu jest kamyczek i wiecej szczegolow. Jesli chcialabym go komus pokazac musialabym obrocic i przytrzymac. Byloby super gdyby takie czarmsy mialy jakis silikon w srodku do ich przytrzymania.
- Nie wszystkie koraliki sa tak bardzo szczegolowe jakbym sobie tego zyczyla.
W porownaniu charmsow z Tiffany & Co do Pandory jest ogromna roznica. Szczegolnie widac ja na Wiezy Eiffle. Ja wiem ze to dwie zupelnie rozne marki, ale za ta cene chcialabym miec cos znakomitego. Nie jest tanio przeciez. No wlasnie...
- Cena jest bardzo wysoka. BARDZO WYSOKA. To tylko kawalek srebra. Placimy za jeden malutki koraliczek okolo 200 zl. A gdybym chciala go przetopic to jego wartosc mialaby moze 10-15 zl. Rozumiem ze placimy raczej za marke, za to ze sa recznie robione (a raczej odlewane w duzej fabryce z formy.) i w dodatku sa modne. Ale jednak byloby duzo bardziej fair wobec klientow gdyby byly o polowe tansze.
- przeceny! Czy to mozliwe ze przeceny to wada? W tym przypadku tak. Bo nagle okazuje sie jak tanio mozesz dostac bransoletke za ktora placisz normalnie 230zl. Czasem potrafia kosztowac tylko 100zl a i tak Pandora nadal na Tobie zarabia. Uswiadamiasz sobie ze chyba jestes troszke oszukiwany, no nie? Oprocz tego sa okazje typu ,,kup trzy koraliki a czwarty bedzie za free'' albo ,,wybierz bransoletke a dostaniesz druga taka sama za darmo'' bla bla. To nie fair ze jest to takie drogie nooo!
- Nie podoba mi sie ze wszystkie kamienie ozdobne uzywane do charmsow, np te rozowe serduszko w sercu z napisem Dauther to tylko zwykla cyrkonia. Nie jest to wysokiej jakosci rzadki kamien. I nie oczekuje tu diamentow i rubinow ale chociaz Topazu. Place za to tyle, ze chyba by im nie zaszkodzilo.
- Szklane, kolorowe, ozdobne charmsy sa tylko szklane. Srebro maja tylko w srodku, by mozna bylo je zalozyc na bransoletke, a kosztuja jakby zrobione byly ze zlota. Kolejny wyzysk.
- Kiedy masz juz pelny sznurek okazuje sie ze jest bardzo ciezki. Wiszace koraliki potrafia chaczyc swetry (np. papuga z nowej kolekcji czy konik morski) i generalnie nie jest ,,przyjemna'' w noszeniu. Jest tez chalasliwa. Koraliki o siebie uderzaja przy poruszaniu reka. Nie psuja sie, nie pekaja itp. ale to taka mala grzechotka.
Generalnie najwieksza wada jest Cena. Widzisz to na kazdym kroku, jak probuja ,,oszczedzic''. Druga irytujaca sprawa to brak stabilizacji koralikow. lataja po tej bransoletce jak chca, nie wyglada to super i jeszcze troszke brzeczy ;)
Ale sobie ponazekalam. Mimo to wszystko nadal ja kupuje, nadal nosze i nadal uwielbiam. Ale jesli planujesz tez kupic powinnas wiedziec te wszystkie rzeczy nim wydasz oszczednosci na ta wlasnie bizuterie. Jest sliczna i slodka, na prawde. I staje sie czescia Ciebie w zasadzie. Ale mogliby ja troszke dopracowac i nie byc takim pazurem na nasze pieniadze przede wszystkim!
Co powinnas wiedziec nim kupisz swoja bransoletke?
1 - Rozmiar swojego nadgarstka.
Nie, nie musisz go mierzyc centymetrem. Wystarczy ze w sklepie powiesz, ze to Twoja pierwsza bransoletka a pani ekspedientka zmierzy ja na Twojej rece i powie ile to cm. Aby byla idealnie dopasowana musza wejsc miedzy Twoja reke a nia dwa palce. Poniewaz kiedys dojda do niej koraliki.
2 - Budowa bransoletki.
Na lancuszku wyrozniamy takie ,,rurki'', harmonijki czy jak kolwiek inaczej moge to nazwac. Sa one dosc znaczace. Zatrzymuja koraliki, mozesz na nie zaczepiac Klipsy (to ponizej ;P) i mamy je 4. tuz przed i za klipsem zamykajacym bransoletke i na jej srodku. A ponizej do czego to jest :
3 - Znac rodzaje koralikow.
A jest ich sporo. Zaczne wymieniac i opisywac.
CHARMS - Zwykly koralik ktory zakladasz na bransoletke. Nie pelnia rzadnych funkcji. (To wlasnie te, ktore tak po niej irytujaco lataja.) Trzeba je przekrecac kiedy chcesz przesunac je przez wczesniej wspomiane ,,rurki''. Czasem same to robia ;) nawet nie wiesz kiedy.
CLIPS - Klipsy. Zakladasz je na wyznaczone na bransoletce miejsca, ktore nazwalam sobie rurkami. Zabezpieczaja koraliki przed przemieszczaniem sie. Zatrzaskujesz je na rurce dokladnie tak jak klips do otwierania i zamykania bransoletki. Fajne. Praktyczne ;) Nie ruszaja sie zmiejsca, zostaja tak jak je ulozysz.
PENDANTS - to te wiszace, Sa bardzo ladne. Ale co za duzo to tez nie fajnie, uwazam. Zajmuja malo miejsca na bransoletce bo maja cieniutka obrecz - czesto ozdobiona cyrkoniami do ktorej zawieszony jest jakis wzor, np. u mnie to palma i skrzydelko.
SPACERS - Spejsery to malutkie koraliki, takie jak u pendants'ow tylko ze bez dowieszonego ozdobnika. So czesta duzo tansze od reszty
SAFETY CHAINS - lancuszki bezpieczenstwa. Zapinasz je przed i za klipsem do otwierania i zamykania bransoletki. W razie gdyby Twoj sie odpinal i moglaby Ci spasc z reki przy okazji gubiac koraliki na niej ten lancuszek ma ja zatrzymac na rece.
Kupilam je jak bylam na miescie, obok sklepu z bizuteria i akurat zadzwonili do mnie rodzice ze kupili psa!!! Wiec ten koralik to moja Balbina - bo tak nazwalismy nasza bokserke. To my :
6 Blekitny charms
Okey, macie mnie. Kompletnie bez znaczenia. Po prostu jest ladny a ja uzalezniona od zakupów ;)
7 Azurowy kwiatek
Bardzo podobna historia do powyzszej. Ladny, nie? I bardzo tani. Chyba najtanszy z calego asortymentu.
8 Klips. Okragly z logiem Pandory
Chcialam odzielic od siebie charmsy zeby tak nie lataly po calej bransoletce. Nie ma znaczenia sentymentalnego. Jest tylko praktyczny.
(dla nie wtajemniczonych wyjasnie pozniej funkcje niektorych koralikow i ich rodzaje.)
9 Kolejny szklany koralik. Niebieski tym razem.
Only sky is a limit - podoba mi sie te powiedzenie. I w sumie to mi na mysl przychodzi gdy widze ten charms. Ale kupilam go raczej do ozdoby. Znowu :D
10 Aparat
To jasna sprawa w moim przypadku. Uwaga - rozpisze sie.
To moje hobby. A kazdy kto ma jakakolwiek pasje wie, ze daje ona szczescie i smutek, nadaje sens, kreuje ambicje i stwarza obawy. Staje sie twoim wizerunkiem, budujesz na niej siebie nie tylko w oczach innych ale przede wszystkim w swoich wlasnych. Dowiadujesz sie o sobie rzeczy ktorych inaczej bys nie odkryl. Na ile Cie stac, ile dasz rade zniesc, jak daleko dojsc, na ile jestes gotów. (to cos innego niz praca zawodowa, ktora robisz tylko po to by miec pieniadze na czynsz i jedzenie. To robisz dla siebie samego. Nie z musu a z wyboru) Zaczynasz zauwazac, ze jestes z siebie dumny, albo ze sie zawodzisz bo ciezko pracujesz albo z Ciebie leniuszek. Daje ona poczucie przynaleznosci do jakiejs grupy ludzi o podobnych zainteresowaniach, a poznajesz ich mase. Serio. MASE! Ciekawych i troche mniej. Ale niektorzy zostaja. Na dlugie lata. Tworzysz cos. Malego badz duzego - nie wazne. Istotne jest to ze nie czujesz ze tylko,, przemijasz''. Ze masz cos w co zawsze mozesz uciec. Cos co da Ci zapomniec o codziennych problemach, rutynie. To Cie przenosi do Twojego tylko swiata, ktory sam kreujesz, do ktorego wpuszczasz tylko tych ktorych chcesz w nim widziec. Masz cos tylko dla siebie, zawsze. Nie umiem opisac slowami jak wiele w moim zyciu zawdzieczam tym zwyklym fotkom ktore robie tylko dlatego ze je lubie i sa fajna zabawa (a raczej kiedys byly. Teraz to rowniez praca nad soba samym i zarobkowa) Nie jestem profesjonalista i niezaleznie czy myslisz ze jestem w tym dobra czy slaba - to tworzy mnie. Nie umiem zyc bez zdjec. To moja codziennosc. Towarzysza mi juz tyle czasu. Ja i zdjecia to jedno. Ludzie ktorzy maja mnie na codzien widza jak duzo ich robie i jak wiele wnosi to do mojego zycia. (nawet jesli ich nie publikuje)
A dostalam ten koralik od brata i jego dziewczyny. Tak sie zlozylo ze niedlugo pozniej kupilam sobie moj wymarzony sprzet. Cos o czym marzylam od kiedy tylko pojawil sie na rynku (z 5 lat?). Canon 5D mkIII. Wiec tak, ten charms to moj mkIII.
11 Cekinowe serce
Jest piekne. To chyba moj najladniejszy charms. Dostalam od chlopaka :p :p :p (chyba kocha :D) A ze jest on podroznikiem i byl juz chyba wszedzie (moge smialo wymienic tutaj wszystkie kraje swiata) to zdecydowalam sie go umiescic zaraz przy wspomianym wczesniej koraliku symbolizujacym wode, palme, aparacie i globusie. Bo on jest calym moim swiatem, bo kojarzy mi sie ze zwiedzaniem go, bo wiem jak bardzo lubi tropiki i za to ze tak bardzo mnie wspiera w mojej pasji. Fotografii. Jako,ze jestem szczerze zakochana moglabym sobie tutaj o nim pisac znacznie wiecej, ale nie bede was zanudzac.
12 Szklany koralik woda
Mial mobilizowac mnie do przygotowania podrozy, mial mi o niej przypominac kiedy mialam juz dosc chodzenia do pracy (i odkladania pieniedzy by wg bylo mnie na nia stac), mial mi przypominac po co to wszystko robie. Teraz, kiedy juz stamtad wrocilam ma nieco inne znaczenie. Przypomina mi sie cudowna, goraca woda na jednej z malutkich wysp. Byla dokladnie takiego samego koloru. Jedno marzenie zaliczone.
13 Palma
Zawsze zakladam ja obok wczesniej opisanego charmsa. I znowu - podroze. Ale ta przyjemniejsza ich czesc. Nie eksploatacja swiata a raczej lezenie na plazy, picie z kokosa itp ;) Mile wspomnienia. Mam nadzieje ze uda mi sie jeszcze jakies dopisac tej palemce.
14 Globus
Dostalam od mamy przed wycieczka. Jako ze wiedziala jakie to dla mnie wazne i duze przedsiewziecie dala mi taki oto swiat mowiac ze gdyby mogla dala by i ten prawdziwy. Ze zyczy mi bym go calego dokladnie zobaczyla i zawsze bezpiecznie do niej wrocila.
Oprocz tego troche oznacza on dla mnie moj dom. Ktory ciezko jest mi teraz okreslic. Gdzie on jest? Czy tu gdzie jestem czy tam gdzie bylam cale moje dotychczasowe zycie. A moze jeszcze gdzies indziej. Chyba po prostu tam, gdzie moja rodzina.
15 Slon
To troche smutna historia. Kiedy bylam w Tajlandii bardzo chcialam zobaczyc slonie jako ze zdecydowalam sie nie robic sobie fotek z tygrysami. To nie humanitarne zeby byly one oduzane i zmuszane do pozowania dla glupich turystow ktorym bardziej zalezy na super fotce na fb zeby sie pokazac niz na losie zwierzecia ktore jest na wyginieciu. Jest zabierane ze swojego otoczenia, postawione w zupelnie nowej rzeczywistosci. Dzikie nagle w klatce, gdzie rzuca mu sie byla jaka pasze do jedzenia nafaszerowana jakimis dragami. Nie. Nie bede za to placic. Nie chce karmic malych tygryskow urodzonych w niewoli tylko po to by robily pieniadze dla jakis ludzi bez serca.
Nie zdecydowalam sie tez na nagranie super filmiku jak jezdze na sloniu za grosze po dzungli z super droga kamerka gopro i wielkim snobistycznym usmiechem. Te slonie umieraja z wycieczenia, sa cale poobcierane od tych siodel. Nie sa traktowane dobrze, bija je, czesto nie karmia (troche taki slonik umie zjesc). To zastraszone istoty nienawidzace swoich oprawcow, ze smutkiem w oczach. Ale Europejczycy sie swietnie bawia, maja wakacje swojego zycia. Szkoda ze sa tacy pusci i nie potrafia zrozumiec ze podrozowac trzeba przede wszystkim z glowa. Mam cala wiazake brzydkich slow dla wszystkich tych ktorzy takie atrakcje turystyczne wlaczaja do swojego planu. F%$£%K YOU! Idiots.
Wiec, udalam sie do osrodka gdzie wolontariusze ratuja slonie z niewoli. Niestety to byl drogi bilet ale jestem dumna ze tyle na niego dalam. Wiem, ze sie nie zmarnuje. Oprowadzono mnie po calym jego terenie tlumaczac wszystko dokladnie. Gdzie co robia slonie, co jedza, gdzie sie kapia. Tlumaczono mi tez ze niektore z nich sa zabrane z takich miejsc bo zdychaly i nie nadawaly sie juz do wozenia turystow. Teraz boja sie ludzi, nawet tych ktorzy chca im pomoc i ciezko jest ich przygotowac by po tylu latach z takich warunkow wrocily do dzungli. Inne nigdy nie sa gotowe. Kolejne zostaly urodzone w taki sposob i nie nadaja sie na wypuszczenie na wolnosc juz wcale. Nie beda potrafily same przetrwac. Cala masa smutnych historii. Kazdy slonik jakas mial a bylo ich tam ze sto. Male, duze, chore, smutne, ledwo stojace, agresywne albo wystraszone. To bylo smutne ze nie moglam nic zrobic. Nic. Moglam tylko dac pieniadze by dobzi tubylcy dalej robili co robia.
Ten slon to symbol podrozowania z glowa. Zawsze nalezy pomyslec niz sie z czegos skorzysta w takich dalekich miejscach. Do kogo trafia Twoje pieniadze? Czy to na pewno nie zagraza swiatu, innym ludzia, ekologii itp? Pomysl prosze, chocbys jechal nad Polskie morze.
16 Klips-spacer z silikonem
Bardzo slicznie sie mieni, jest turkusowy wiec idalnie zgrywa sie z cala reszta moich koralikow no i ma ogromna zalete. Ma w srodku silikon ktory sprawia ze zostaje w tym miejscu w ktorym go uloze. Ale szczegoly przy wadach i zaletach Pandory, ok?
To juz wszystkie moje koraliki. A jako ze tyle sie ich uzbieralo kupilam sobie kolejna bransoletke. Niebieska. Ponizej pokazuje zdjecie z przykladami innych, ktore Pandora ma w ofercie. Moja to ta ostatnia.
No wiec tak, nie bede juz zanudzac o sobie i przejde do bardziej ogolnego tematu.
Czy warto kupic bransoletke z Pandory?
Tak.
Ponizej zalety :
- Jest naprawde sliczna. Kazdy koralik pieknie sie mieni. Prezentuje sie ,,ekskluzywnie'' (jesli mozna tak powiedziec.) Nawet same pudeleczko czy torebeczka ktora dolaczaja do kazdego zakupu jest bardzo ladna.
- Solidnie wykonana. Ciezko o jakies zepsucia. (Ale zdaza sie. Co wtedy? Kolejna zaleta :)
- Dozywotnia gwarancja na wszystko!
(wszelkie reklamacje sa zawsze rozpatrywane na tak. Popsula mi sie moja palma - wymieniono mi ja na nowa mimo ze przynioslam tylko jej polowe. Nie bylo zbednych pytan. Pani ekspedientka zobaczyla tylko ze to oryginalny produkt. Nie spytano mnie nawet o rachunek. Mozesz w kazdym punkcie Pandory wiemienic kazdy rodzaj bizuteri nie zaleznie od tego gdzie ja nabylas. Pytaja tylko czy chcesz zwrot pieniedzy, wymiany na inny koralik w tej cenie czy na dokladnie ten sam. Dziala to bardzo sprawnie.)
- Mozesz ja spersonalizowac. Sama ja ukladasz, sama projektujesz, ukladasz. Jest bardzo duzy wybor kolorow, ksztaltow i rodzajow. No wlasnie, rodzaje :
- jest ich kilka. Mamy charmsy wiszace, mamy zwykle, wkladane na bransoletke, spacery, klipsy i z silikonem.
- zapiecie bransoletki jest oryginalne i pomyslowe. Latwo sie zapina i odpina ale jednak trzeba uzyc troche sily. Raczej sie jej nie zgubi.
Wkladasz (zdjecie u dolu) jedna koncowke lancuszka w klips, tak jak widoczne to na zdjeciu u gory po lewej stronie. Tylko Ty wkladasz to w dziurke po prawej i zatrzaskujesz.
- to zawsze swietny pomysl na prezent. Tylko pomysl, zamiast szukac ksiazki czy plyty czy bluzki albo perfumu, glowic sie jakie lubi - mozesz dac koralik. Jestem pewna ze kazdy by sie z tego ucieszyl.
- ma znaczenie sentymentalne. Uwierz, to bedzie dla Ciebie wazna bizuteria. Glownie koraliki nabywa sie z jakiegos powodu. Ukonczenia szkoly, urodzin itp. Pozniej milo jest na nia patrzec i widziec jakas tam swoja historie. Ten od tego, ten stamtad... To fajne.
- Jest ponadczasowa. Nie zanosi sie zeby wyszla z mody. Jest na rynku juz kilka lat a jej popularnosc tylko rosnie. Oprocz tego jesli chcesz kolekcjonowac na niej swoje wspomnienia to jest idealna bo jest trwala. To inwestycja na lata raczej :p no i fajnie patrzec jak przybywa koralikow
- Jest latwo dostepna. Wszedzie, w kazdym miescie ja dostaniesz. Nie musisz zamawac z konca swiata, przez internet, czekac miesiac i okazac sie ze na zdj bylo ladniejsze. Gdziekolwiek nie bedziesz, czy na wycieczce w Londynie, Warszawie czy nawet w Honolulu - wszedzie znajdziesz Pandora Store ;) i mozesz kolekcjonowac charmsy ze swoich malych i duzych podrozy.
WAAAADY !!!
O tak. Sa.
- Nie podoba mi sie ze koraliki sa ruchome. Nie zostaja w takim miejscu w jakim je ustawisz. Obracaja sie na te czesc ktora jest ciezsza. Np moj charms z aparatem zawsze wisi na bransoletce tylem do przodu - bo z porzadu jest kamyczek i wiecej szczegolow. Jesli chcialabym go komus pokazac musialabym obrocic i przytrzymac. Byloby super gdyby takie czarmsy mialy jakis silikon w srodku do ich przytrzymania.
- Nie wszystkie koraliki sa tak bardzo szczegolowe jakbym sobie tego zyczyla.
W porownaniu charmsow z Tiffany & Co do Pandory jest ogromna roznica. Szczegolnie widac ja na Wiezy Eiffle. Ja wiem ze to dwie zupelnie rozne marki, ale za ta cene chcialabym miec cos znakomitego. Nie jest tanio przeciez. No wlasnie...
- Cena jest bardzo wysoka. BARDZO WYSOKA. To tylko kawalek srebra. Placimy za jeden malutki koraliczek okolo 200 zl. A gdybym chciala go przetopic to jego wartosc mialaby moze 10-15 zl. Rozumiem ze placimy raczej za marke, za to ze sa recznie robione (a raczej odlewane w duzej fabryce z formy.) i w dodatku sa modne. Ale jednak byloby duzo bardziej fair wobec klientow gdyby byly o polowe tansze.
- przeceny! Czy to mozliwe ze przeceny to wada? W tym przypadku tak. Bo nagle okazuje sie jak tanio mozesz dostac bransoletke za ktora placisz normalnie 230zl. Czasem potrafia kosztowac tylko 100zl a i tak Pandora nadal na Tobie zarabia. Uswiadamiasz sobie ze chyba jestes troszke oszukiwany, no nie? Oprocz tego sa okazje typu ,,kup trzy koraliki a czwarty bedzie za free'' albo ,,wybierz bransoletke a dostaniesz druga taka sama za darmo'' bla bla. To nie fair ze jest to takie drogie nooo!
- Nie podoba mi sie ze wszystkie kamienie ozdobne uzywane do charmsow, np te rozowe serduszko w sercu z napisem Dauther to tylko zwykla cyrkonia. Nie jest to wysokiej jakosci rzadki kamien. I nie oczekuje tu diamentow i rubinow ale chociaz Topazu. Place za to tyle, ze chyba by im nie zaszkodzilo.
- Szklane, kolorowe, ozdobne charmsy sa tylko szklane. Srebro maja tylko w srodku, by mozna bylo je zalozyc na bransoletke, a kosztuja jakby zrobione byly ze zlota. Kolejny wyzysk.
- Kiedy masz juz pelny sznurek okazuje sie ze jest bardzo ciezki. Wiszace koraliki potrafia chaczyc swetry (np. papuga z nowej kolekcji czy konik morski) i generalnie nie jest ,,przyjemna'' w noszeniu. Jest tez chalasliwa. Koraliki o siebie uderzaja przy poruszaniu reka. Nie psuja sie, nie pekaja itp. ale to taka mala grzechotka.
Generalnie najwieksza wada jest Cena. Widzisz to na kazdym kroku, jak probuja ,,oszczedzic''. Druga irytujaca sprawa to brak stabilizacji koralikow. lataja po tej bransoletce jak chca, nie wyglada to super i jeszcze troszke brzeczy ;)
Ale sobie ponazekalam. Mimo to wszystko nadal ja kupuje, nadal nosze i nadal uwielbiam. Ale jesli planujesz tez kupic powinnas wiedziec te wszystkie rzeczy nim wydasz oszczednosci na ta wlasnie bizuterie. Jest sliczna i slodka, na prawde. I staje sie czescia Ciebie w zasadzie. Ale mogliby ja troszke dopracowac i nie byc takim pazurem na nasze pieniadze przede wszystkim!
Co powinnas wiedziec nim kupisz swoja bransoletke?
1 - Rozmiar swojego nadgarstka.
Nie, nie musisz go mierzyc centymetrem. Wystarczy ze w sklepie powiesz, ze to Twoja pierwsza bransoletka a pani ekspedientka zmierzy ja na Twojej rece i powie ile to cm. Aby byla idealnie dopasowana musza wejsc miedzy Twoja reke a nia dwa palce. Poniewaz kiedys dojda do niej koraliki.
2 - Budowa bransoletki.
Na lancuszku wyrozniamy takie ,,rurki'', harmonijki czy jak kolwiek inaczej moge to nazwac. Sa one dosc znaczace. Zatrzymuja koraliki, mozesz na nie zaczepiac Klipsy (to ponizej ;P) i mamy je 4. tuz przed i za klipsem zamykajacym bransoletke i na jej srodku. A ponizej do czego to jest :
3 - Znac rodzaje koralikow.
A jest ich sporo. Zaczne wymieniac i opisywac.
CHARMS - Zwykly koralik ktory zakladasz na bransoletke. Nie pelnia rzadnych funkcji. (To wlasnie te, ktore tak po niej irytujaco lataja.) Trzeba je przekrecac kiedy chcesz przesunac je przez wczesniej wspomiane ,,rurki''. Czasem same to robia ;) nawet nie wiesz kiedy.
CLIPS - Klipsy. Zakladasz je na wyznaczone na bransoletce miejsca, ktore nazwalam sobie rurkami. Zabezpieczaja koraliki przed przemieszczaniem sie. Zatrzaskujesz je na rurce dokladnie tak jak klips do otwierania i zamykania bransoletki. Fajne. Praktyczne ;) Nie ruszaja sie zmiejsca, zostaja tak jak je ulozysz.
PENDANTS - to te wiszace, Sa bardzo ladne. Ale co za duzo to tez nie fajnie, uwazam. Zajmuja malo miejsca na bransoletce bo maja cieniutka obrecz - czesto ozdobiona cyrkoniami do ktorej zawieszony jest jakis wzor, np. u mnie to palma i skrzydelko.
SPACERS - Spejsery to malutkie koraliki, takie jak u pendants'ow tylko ze bez dowieszonego ozdobnika. So czesta duzo tansze od reszty
SAFETY CHAINS - lancuszki bezpieczenstwa. Zapinasz je przed i za klipsem do otwierania i zamykania bransoletki. W razie gdyby Twoj sie odpinal i moglaby Ci spasc z reki przy okazji gubiac koraliki na niej ten lancuszek ma ja zatrzymac na rece.
To chyba wszystko. Troche taki misz masz wyszedl. Masz pytanie, pisz. Co wiem to odpowiem, ale specjalista nie jestem ;) Moge za to obiecac moja obiektywa opinie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
co tam sobie myślisz?